CZY WARTO MIEĆ DWA KOMPLETY FELG?

Od dawna opony zimowe stały się w Polsce standardem i ludzie na szczęście już się nie pytają, po co im drugi, zimowy komplet opon. Z roku na rok sprzedaż zimowego ogumienia wzrasta i jazda po naszych polskich drogach staje się coraz bezpieczniejsza. Co więcej, najprawdopodobniej w niedługim czasie, opony zimowe staną się w Polsce obowiązkowe, a ich brak w danym okresie, przy określonych warunkach atmosferycznych, będzie karany.
Wszystko to oznacza, że serwisy oponiarskie będą coraz bardziej obłożone zleceniami wymiany ogumienia przed każdym sezonem. Szczególnie jest to odczuwalne przed sezonem zimowym, kiedy wielu kierowców decyduje się na założenie opon zimowych w momencie, gdy spadnie już pierwszy śnieg. Serwisy oponiarskie mają wtedy bardzo niewiele dni na obsłużenie rzeszy samochodów. Zapisy są na wiele dni naprzód, a kolejki przed serwisami przypominają nam czasy głębokiej komuny. Wszyscy są podenerwowani, właściciele serwisów zdając sobie sprawę z tego, że wiele aut im po prostu „ucieka’, a ci drudzy z kolei z faktu pewnej bezsilności i braku wpływu na rozwój sytuacji.
A jak to wygląda w krajach zachodnich, chociażby w Niemczech gdzie jest nieporównywalnie więcej pojazdów, a każdy musi obligatoryjnie w zimie mieć opony zimowe. Rozwiązanie jest bardzo proste. Większość kierowców posiada dwa komplety kół. Jeden z oponami letnimi (na ogół na felgach aluminiowych), a drugi z oponami zimowymi (na ogół na felgach stalowych). Wymiana całego kompletu felg na jednym aucie jest mniej więcej czterokrotnie krótsza, niż analogiczna wymiana przy wykorzystaniu tylko jednego kompletu felg. Wymiana taka jest również kilkukrotnie tańsza.
Co więcej, mało kto jeździ do serwisów z kołami w bagażniku. Napompowane opony na felgach czekają pół roku w profesjonalnych przechowalniach kół, w przystosowanych do tego serwisach. Takie „hotele” dla kół stają się w całej Europie standardem (również w Polsce), gdyż jest to najwygodniejsze i najrozsądniejsze rozwiązanie. Za naprawdę niewielkie pieniądze mamy problem „z głowy”. Funkcjonuje to zamiennie, przed zimą koła z zimowymi oponami są wymieniane na koła z oponami letnimi, a na wiosnę na odwrót. Nie musimy nic wozić, dźwigać, zawalać niepotrzebnym sprzętem piwnic, balkonów, czy garaży.
Dodatkową zaletą posiadania dwóch kompletów kół jest to, że nie ma potrzeby przekładania opon na tym samym komplecie felg, co nie jest korzystne dla opon. Każdorazowe ich zakładanie i ściąganie z felgi niepotrzebnie nadwyręża i rozciąga tzw. stopkę opony, czyli jej specjalnie wzmacniany stalowym splotem element stykający się bezpośrednio z felgą. W efekcie stopka stopniowo się rozszczelnia, powodując niewidoczną, ale trwałą utratę ciśnienia. Jazda na niedopompowanych oponach niszczy w sposób nieodwracalny jej barki, przez co wpływa na nierównomierne zużycie bieżnika opony. Po pewnym czasie takie opony są do wyrzucenia.
Posiadanie drugiego kompletu felg dedykowanego oponom zimowym, daje również możliwości zaprezentowania auta w innej „zimowej szacie”. Profesjonalni europejscy producenci felg aluminiowych, posiadają całe linie produktowe szczególnie polecane również w zimie. Czasy, kiedy w tym sezonie obowiązywały tylko felgi stalowe dawno już się skończyły. Dzięki temu, że piękne felgi aluminiowe najbardziej i najszybciej zdobią i wyróżniają samochód, stosując je również w zimie, możemy nadać swojemu autu nowy wymiar estetyczny.
A jak to wygląda w Polsce? Szczerze mówiąc jesteśmy dość daleko w tyle za naszymi zachodnimi sąsiadami. Ale nawet u naszych południowych sąsiadów stosunek nasycenia felg do opon zimowych jest dużo wyższy. U nas szacuje się, że na jedną sprzedaną w zimie felgę, przedaje się 12 opon zimowych, u Czechów około 8, a w Niemczech, lub w Austrii jest to stosunek 1 do 4. I nie jest to spowodowane dysproporcjami w zamożności mieszkańców tych państw, gdyż sprzedając 4,5 miliona opon zimowych w 2010 roku Polska znalazła się na drugim miejscu w Europie, za Niemcami (24 miliony) a przed Austrią (3,6 miliona) i Czechami ( 2,3 miliona opon zimowych).  Wydawać by się mogło, że głównym powodem tak niskiego nasycenia parku samochodowego dwoma kompletami felg nie są kwestie finansowe, ale brak świadomości kierowców o możliwościach stosowania dwóch kompletów felg, nie mówiąc już o wynikających z tego, opisanych powyżej korzyściach. Polska jest bardzo dynamicznie rozwijającym się krajem i pomimo przejściowych problemów wynikających z kryzysu finansowego nie ma żadnych wątpliwości, co do tego, że posiadanie drugiego kompletu felg już niedługo stanie się w naszym kraju takim samym standardem, jak stosowanie zimowego ogumienia w zimie.

Wybierz swój drugi komplet felg z konfiguratorem: